wtorek, 29 sierpnia 2017

To niedzielne granie ...




   Chciałoby się  choć raz zarobić tyle mamony, ile w zeszłą niedzielę posypało się na chełmeckiej murawie "epitetów".












  Jeśli by do tego dorzucić te z trybun, ohoho, obłowiłby się człowiek... .  Trudno się dziwić ludziskom, bo zachęceni świetnym występem Żółto - Zielonych sprzed tygodnia niemal tłumnie dołączyli do stałych kibiców "tułających się" za naszymi Pupilkami wzdłuż i w poprzek naszego Podokręgu. Doliczając do tego jeszcze dość sporą grupkę  pasjonatów z Jaworzna i sporo chełmczan - można rzec, że zrobił się mały tłumek. Ja dawno w Chełmku nie widziałem tak wielu kibiców.
Tymczasem na murawie... .

 Nie oszukujmy się:  na palcach jednej ręki ślepego stolarza policzyłbym wszystkie nasze zwycięstwa na tamtym terenie. NIGDY nam nie leżał.  Zespół może bez fajerwerków, ale bardzo solidny, zdyscyplinowany taktycznie i dobrze wyszkolony. I to zawsze wystarcza aby każdemu kto tam się zjawia postawić swoje warunki.

Uznałem za los na loterii karnego, który oczywiście bezdyskusyjnie nam się należał, choć mieliśmy szczęście, że sędzia akurat był blisko sytuacji. Jak widać - nawet kamera na zoomie tego by nie wychwyciła.
Jednak stwierdzam z pewnym niesmakiem, że trochę naiwnością trąciła próba dowiezienia przez pozostałe pół godziny tej skromnej zaliczki. Próba dowiezienia - przez tak głębokie cofnięcie się do swojej strefy - o to mi chodzi.
  I nie pomyliłem się: skończyło się tak, że  ten jeden punkt również muszę potraktować jako dar od losu. Kolejny w tym dniu, bo mogli nas przejechać w końcówce jak tornado w Borach Tucholskich.

Myślę, że chłopaki mają coś do udowodnienia. Przede wszystkim sobie...

 Mam nadzieję, że we środę znów zobaczymy Brzezinę dumnie schodzącą ze swojej murawy z kompletem punktów w kieszeni. Innego rozwiązania - póki co - nie dopuszczam w swoich myślach.

Klątwa niedzielnych meczów nadal działa na Brzezinę. I nie wiem "skąd się to bierze" ?

Poniżej obie bramki z meczu.
Czy był spalony przy bramce dla Gospodarzy? Teraz to już nie ma większego znaczenia, choć uważam, że mniej klarowne sytuacje boczny podnosił w tym meczu. Tym razem tego nie zrobił i nikt mu za to głowy nie urwie. Taka jest piłka - przepraszam za truizm.


Bramki w Chełmku przez stanisaw-mudka

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz