czwartek, 13 kwietnia 2017

Zdekompletowani

Najbliższe spotkanie w ramach rozgrywek naszej ligi rozegramy w Wielką Sobotę o godzinie 13.00!










     Wreszcie - po miesięcznej przerwie - powracają rozgrywki seniorów na stadion przy Głównej.
Jak zapewne większość z nas już wie - tym razem o nietypowej godzinie - z racji nadchodzących Świąt Wielkiej Nocy zagramy o godzinie 13.00. Myślę, że to chyba najbardziej rozsądna pora. Potem już tylko świętowanie! Obyśmy i my- kibice mogli świętować zwycięstwo.

Niestety o to będzie chyba niezwykle ciężko. Przyjeżdża do nas wicelider tabeli - Gromiec. Nie muszę przedstawiać rywala - doskonale się znamy. Wiemy też dobrze, że to typowy zespół własnego boiska, ale i na wyjazdach potrafią zaskoczyć. Przynajmniej tak bywało jesienią. Obecnie - po dwóch pewnych zwycięstwach: w Zembrzycach (co uznaję za niewątpliwą niespodziankę) i u siebie z Chełmkiem, zanotowali niespodziewaną porażkę w zdziesiątkowanej Kalwarii i oddali dwa punkty na własnym terenie Halniakowi. Sam nie wiem co o tym myśleć.
Jednak myśli mam raczej czarne, ponieważ Brzezina nie wyjdzie na murawę  w swoim optymalnym składzie. Już dziś mogę powiedzieć, że na pewno nie zagra Dominik Czerny, a także Marcel Rogala. Dwóch podstawowych graczy, których tak naprawdę straciliśmy za sprawą kontrowersyjnego prowadzenia zawodów przez sędziego prowadzącego ubiegło sobotnie derby w Nowej Wsi.
 Dominik obejrzał tam dwie żółte kartki, natomiast Rogala zobaczył czerwony kartonik za przewinienie z 93 minuty meczu i faul na zawodniku Niwy. Faul - zdaniem arbitra głównego -pana Pawła Krasy.
 Niestety nie jest żadną tajemnicą, że Komisja Dyscypliny to taka instancja, która w rzeczywistości nie stoi po stronie zawodników, a jedynie służy sędziom jako narzędzie do legitymizowania ich boiskowych decyzji .
Marcel Rogala otrzymał karę dwóch  meczów zawieszenia... . Znaczy to ni mniej ni więcej jak to, że i w Zembrzycach również nie zagra.

Jakby tego było mało - Dubiel nadal skarży się na ból mięśnia dwugłowego i raczej małe szanse na jego sobotni występ. Do tego jeszcze Babiuch , który wciąż nie może dojść do siebie po ostrym wejściu jednego z zawodników w Ryczowie -  prawdopodobnie również nie zagra.

Zatem prognozy nie są zbyt optymistyczne. Aż chciałoby się zakląć, tylko nie wypada. Mimo to - nie tracę nadziei. Wiem też, że Gromiec w Osieku nigdy nie radził sobie najlepiej, a wręcz najczęściej notował srogie porażki. Miejmy nadzieję, że i tym razem - choć minimalnie będziemy lepsi od naszych rywali!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz