poniedziałek, 20 marca 2017

Łatwe 3 punkty ?

Szczerze mówiąc - jak sięgam pamięcią - tylko raz udało nam się bezproblemowo rozpocząć wiosenną rundę od pewnego i łatwego zwycięstwa. Było to wiosną 2012 roku, kiedy zaczynaliśmy  meczem w Brzezince i pokonaliśmy gospodarzy 2-0.





     Reszta to w głównej mierze  jedno pasmo remisów. Wymęczonych remisów. Była jeszcze wygrana w Brodach w marcu 2010  3-2, ale wcale łatwa nie była. Wówczas objęliśmy prowadzenie do przerwy 3-0, a po zmianie stron jakby nam spętało nogi i o mały włos wyjechalibyśmy spod Kalwarii z jednym punktem.

   Nie wzięło mnie na wspominki bez przyczyny oczywiście. Chciałem nawiązać do tego, że i w tym roku - choć zwycięstwo na pierwszy rzut oka  łatwe - to tak naprawdę trochę takie toporne. Wiem, że zaraz posypią się na mnie gromy. Jednak patrząc na możliwości rywala i ogrom naszych sytuacji w tym meczu to aż trochę żal, że nie udało się podreperować nieco bilansu bramkowego.

Aczkolwiek przecież bezdyskusyjna przewaga i niepodważalne zwycięstwo muszą cieszyć. Szczególnie to, że stwarzamy sobie sytuacje. A  skuteczność? Myślę, że  z czasem przyjdzie. I nie ma co psioczyć, bo raz - potwierdziliśmy dobrą dyspozycję na starcie rundy, a dwa: i tak już niebawem zostaniemy zweryfikowani przez dużo groźniejszych rywali. Póki co - cieszmy się z trzech punktów i szykujmy na Paszkówkę. Bo tam łatwo nigdy nie było.

Natomiast mnie osobiście bardzo miło zaskoczył nasz "nowy nabytek" - Szymon Babiuch. Solidny technicznie, szybki, błyskotliwy i dobrze zorientowany na boisku. Młody skrzydłowy od początku spotkania zwrócił na siebie chyba  nie tylko moją uwagę. Trzymam kciuki, bo zapowiada się obiecująco.

Zapraszam do obejrzenia kilku akcji z sobotniego meczu. Jakość filmu  nie zwala z nóg, ponieważ kręcony był zza  szyby z powodu fatalnej aury.


Brzezina Osiek 3-1 Victoria Zalas przez stanisaw-mudka

2 komentarze:

  1. Co do Brodów - było 2:0 potem 2:2 a skończyło się golem Mazura na 3:2 - to tak w celu wspominek :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Być może. Stary już jestem i pamięć widać nie ta. Ale i tak łatwo nie było :)

    OdpowiedzUsuń