niedziela, 2 sierpnia 2015

Młodzież pograła w Grojcu

Niespodzianki nie było. Nie  mogło być inaczej. Solavia nie zaskoczyła nas nagłą niespodziewaną eksplozją formy, ani skuteczności strzeleckiej. Brzezina pewnie pokonała ekipę z Grojca 4-1 i w następnym pojedynku we środę zmierzy się w Kętach z tamtejszym Hejnałem.









   W zasadzie niespodzianką  byłaby  nie tylko nasza porażka, ale każdy zbliżony  choćby do remisu wynik. Zespół mający na celu walkę o awans do wyższej ligi nie może sobie pozwolić na wpadki z drużynami o dwie klasy słabszymi. I choć na murawie nie było może tego przez caly czas widać( wszak Grojczanie nie wykorzystali dwóch jedenastek), to ani przez chwilę nie dało się odczuć zagrożenia wyniku z naszej strony. Słowem: piknik dwóch zaprzyjaźnionych pod względem kibicowskim klubów. Tyle w temacie.

Natomiast jak dla mnie pewną niespodzianką jest porażka aktualnego beniaminka naszej Okręgówki.
LKS Bobrek uległ Hejnałowi Kęty 0-2 i stąd nasz wyjazd do Kęt właśnie a nie do Bobrka.
Szkoda. Niestety pomyliłem się, bo sądziłem, że jednak Bobrczanie zechcą spróbować sił z naszą drużyną tuż przed startem sezonu. Mógł to być ciekawy mecz szczególnie, że rozegrany na ich terenie.

Forma naszego zespołu , co widać gołym okiem, z meczu na mecz rośnie. Pewnie, ze Grojec to nie  rywal po meczu z którym można wyciągać jakiekolwiek wnioski, ale jeśli ktoś obserwuje regularnie poczynania swojej ekipy to widzi kto jest w gazie, kto dochodzi do formy, a kto głową jeszcze leży na piasku i myśli o wakacjach.
Najbardziej, myślę, może cieszyć forma  młodych chlopaków, którzy zasilili nasze szeregi tego lata.

Krystian Kułas - 20 latek z Soły Oświęcim. Pomocnik. Ja bym go określił jednym zdaniem: noga ułożona lepiej niż niejeden doświadczony gracz. Już od pierwszego meczu, kiedy to zaprezentował się na naszym "castingu' w czerwcu widać było, że chłopak ma potencjał. Sądzę, że nie będzie miał problemów z powalczeniem o pierwszy skład.

Szymon Rozner - również dwudziestolatek. Były zawodnik Nivy Nowa Wieś. To również pomocnik, tyle, że chętniej widziany przez Andrzeja Lubańskiego na skrzydle. Musze przyznać, że to zawodnik który zaskoczył mnie - jak dotąd - swoją nieustępliwością i chęcią do gry. Z innych "nieoficjalnych" żródeł zaś wiem, że Szymon ma dodatkowo rzadki i bardzo cenny talent: potrafi zagrać na niemal każdej pozycji. A przecież to jeszcze mlodzieżowiec.

Dominik Czerny - Osieczanom chyba nie muszę przedstawiać Dominika. On już nieraz zasilał szeregi pierwszej drużyny. Jednak ostatnio jeszcze bardziej się rozwinął. "Nieustępliwa wsza" - jak niektórzy na niego mówią - choć nie grzeszy warunkami fizycznymi, to potrafi wkręcić w murawę nawet najmocniej stojących na nogach.

Każdy z tych chłopaków już zdążył zaliczyć swój debiut bramkowy. Dominik - rzecz jasna - jeszcze podczas wiosennych występów. Natomiast Szymon w swoim pierwszym meczu w barwach Brzeziny przeciwko GTS Bojszowy.
Ale wczorajszy gol Krystiana, którym wymiótł pajęczynę w bramce Grojczan spowodował burzę oklasków wśród kibiców. Mnie zaś zachwyciło wykonanie rzutu wolnego z ponad dwudziestu metrów. Piłka bita fałszem spadła jak kamień tuż pod poprzeczkę i tylko cudem końcem palców bramkarz przeniósł ją na róg.

To jeszcze nie koniec. Zgodnie z zapowiedzią - treningi rozpoczął Marcin Sporysz. Znany ze swych wcześniejszych występów jeszcze sprzed kontuzji, Marcin wszedł na boisko w drugiej części meczu i pokazał się z całkiem dobrej strony. Swoją szansę otrzymał też Dawid Grzesło - kolejny z młodych wychowanków którym Andrzej Lubański powoli otwiera podwoje Pierwszego Składu.
A w kolejce już czekają Patryk Tomala czy Tomek Frej.

I na tym również nie koniec, ponieważ (jeśli uda nam się dopiąć pewne  kwestie ), ma szanse zeprezentować się naszej szerszej publiczności jeszcze jeden bardzo obiecujący młody zawodnik, który również został przetestowany w trakcie niedawnych sparingów. Jednak - jak wiadomo - konkrety dopiero po sfinalizowaniu umowy.

Z innych dobrych wiadomości - Jak się okazuje, kontuzja Szymona Żurka nie jest  aż tak groźna jak początkowo wskazywało na to badanie lekarskie. Kość jest ponoć "tylko" pęknięta. To odnowienie tej poprzedniej, a nie nowe złamanie i jeszcze w tej rundzie będzie szansa na powrót do treningów. Szymon co prawda chodzi o kulach, ale bez gipsu i aż się pali do gry! Tym razem nie pozwolimy się  spieszyć, bo można naprawdę zakończyć przedwcześnie tak dobrze zapowiadającą się karierę.

Jak zatem widać - dzieje się trochę w szeregach Brzeziny  i to głównie dzieje się raczej 'na plus".
Jak również nietrudno wyciągnąć wnioski - zielone światło w Osieku świeci dla młodzieży. Nie znaczy to, że "starych" zawodników lekceważymy, broń Boże! Jednak jeśli idzie o nowe transfery i budowanie zespołu, to w pierwszej kolejności szanse otrzymują raczej tacy, którzy do naszego kapitana mogliby już spokojnie mówić: "Proszę Pana".
W tą "politykę" wpisuje się również fakt, iż podzieliliśmy obowiązki trenowania młodych grup wiekowych na trzech trenerów, którzy mają ze sobą ściśle współpracować co, mam nadzieję, zaprocentuje w przyszłości.

Pozostały 3 dni do kolejnej potyczki w ramach Pucharu Małopolski. Z wielkim zaciekawieniem czekam kolejnej odsłony i dalszych ustawień ze strony Andrzeja Lubańskiego. Aktualnie ma w czym wybierać i z całą pewnością znów nas zaskoczy jakąś roszadą.

Zapraszam serdecznie wszystkich na to spotkanie, które odbędzie się w najbliższą środę 5.08. br. na stadionie w Kętach. O godzinie rozegrania spotkania poinformuję na tym blogu a także na stronie głównej klubu: www.brzezinaosiek.pl

zdjecia: Brzezinaosiek.pl/https:/ http://solaoswiecim.futbolowo.pl/ http://niwaseniorzy2.futbolowo.pl/

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz