niedziela, 19 kwietnia 2015

Warto być kibicem

Wczorajsze zwycięstwo na Unii było jednym z tych o których się mówi, że "za sześć punktów'.








                        Dodatkowo satysfakcji przysparza fakt, iż odebraliśmy "swoje" trzy punkty z jesieni. A pamiętając, że wciąż gramy okrojonym składem - to serce rośnie! Oczywiście nie byliśmy faworytem w tym spotkaniu i - oczywiście - to nie my przeważaliśmy na murawie. Było przy tym też trochę szczęścia, ale i Łukasz Kulczyk zrobił potężną robotę między słupkami!
Wiadomo - jak się ma świadomość, że za plecami jest "pewny Koleś" to i gra się pewniej. I tak można określic wczorajszą grę naszej obrony. Mądrze i z determinacją broniliśmy dostępu do naszej bramki, co z upływem czasu powodowało spore zniecierpliwienie w szeregach gospodarzy. To tak mniej więcej jakby odwrócić sytuację z naszego jesiennego spotkania.  Tutaj to my czyhaliśmy na błąd przeciwnika, który w ferworze walki, dążenia do zdobycia zasłużonej bramki popełni ten jeden jedyny błąd. I tak się stało!

Kapitalne przejęcie na prawym skrzydle piłki przez Anteckiego i zgranie jej do środka, na wysokości linii szesnastu metrów. Tam już był na posterunku Jasiński. Mierzony, techniczny strzał na długi słupek i bramkarz Unitów nie miał nic do powiedzenia!

Cieszę się, że to właśnie Bartek zdobył gola. Jego występy w Brzezinie są  nie doceniane. Słyszy się czasem głosy, że nie spełnił pokładanych w nim nadziei. To może powiem tak: Jeśli będzie strzelał bramki w takich właśnie meczach - niech tak pozostanie! Nikt nie będzie miał pretensji, a rozsądni obserwatorzy docenią jego poczynania.

  Dziękuję naszym chlopakom za determinację i poświęcenie. Za to, że udowodnili, że jesteśmy nietuzinkowym zespołem, który choć czasem miewa słabsze chwile, to jednak potrafi pokazać pazur i utrzeć nosa każdej drużynie. Nawet na jej terenie!

 Tymczasem - w oczekiwaniu na skrót meczu z Oświęcimia - proponuję obejrzeć kilka akcji z poprzedniego spotkania. Zwycięstwo ze Skawą - wbrew pozorom - nie przyszło łatwo a zaczęło się wręcz dramatycznie! Jednak konsekwentna gra i - przede wszystkim wejście w drugiej części Jaromina - przyniosło oczekiwany skutek.

Mamy więc już małą passę. Dwa mecze wygrane z rzędu. I to z dwoma diametralnie różniącymi się zespołami, również pod względem zajmowanych pozycji w tabeli.


Brzezina Osiek 3-1 Skawa Wadowice przez MojaBrzezina

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz