środa, 28 maja 2014

Brzezina Osiek 2-2 Górnik Brzeszcze

WIĘCEJ WIARY W SIEBIE !
I  swoje umiejętności!
 Te dwa zdania niech będą myślą przewodnią przed nadchodzącym meczem derbowym w Oświęcimiu.







      Zobaczycie skrót meczu z Brzeszczami i sami stwierdzicie dlaczego  to mówię. Panowie! Co najmniej kilka zagrań   to było to  co chcielibyśmy oglądać na codzień! Chociażby akcja z pierwszej minuty filmu:

Seria zagrań z "klepki" - Szczepan -Żurek, wycofanie do Jonka i prostopadła piłka do wychodzącego na czystą Eryna.

Zaraz potem kolejna akcja, zapoczątkowana jeszcze przed naszym polem karnym: Jaro zgrywa z powietrza do Łukasza, a ten świetnie podaje "w uliczkę" do wybiegającego Bulwy!

Dalej - znów ładna wymiana w środku pola: Mateusz -do Szymona, wycofanie do  Daniela  i znów prostopadle - do Seweryna!

Wreszcie - kapitalna prostopadła wrzutka przez niemal pół boiska Szymona Jurasa  do stojącego na szpicy Szymona Żurka. Ten widząc nadbiegających zawodników, jeszcze poczekał, zrobił kółeczko, popatrzył  i prawie i idealnie podał do wychodzącego na czystą pozycję Mateusza Grosa.

Panowie! To się aż chce oglądać! To jest esencja futbolu. Zacznijcie jeszcze strzelać bramki po tych zagraniach i na rękach was nosić będziemy!


I- tradycyjnie już - kilka zdań na temat pracy sędziego. Prawdopodobnie nie miał swojego najlepszego dnia. Już pomijam sam fakt incydentu z ULTRAS-ami, który opisałem wcześniej. Ale sytuacja, kiedy chciał ukarać ŻURKA za to, że został brutalnie popchnięty (bez piłki ) zamiast agresywnie zachowującego się zawodnika z Brzeszcz i to w bezpośredniej obecności sędziego głównego i bocznego jest dla mnie istnym kuriozum!
Dlaczego zawodnik Górnika nie ujrzał nawet żółtej kartki ??? Zdarzenie kwalifikuje się na czerwień - bezdyskusyjnie.

Odgwizdany spalony w sytuacji, kiedy nasz zawodnik wychodził zza pleców obrońcy - to dla nas już chleb powszedni... . Nie znaczy, że trzeba się z tym godzić oczywiście!

Rzut karny dla nas - czy było zagranie ręką? Ruch ręki widać, ale czy było dotknięcie? Powiem szczerze, że ja tam nic nie widzę.

Natomiast drugi rzut karny (nie podyktowany) - za faul na Jarominie w końcówce meczu- tu muszę przyznać głównemu nieco racji: najpierw było wybicie piłki przez obrońcę, później został podcięty. Ale wcześniej był ściągany od tyłu za ramię. Spokojnie można było gwizdnąć wapno. Sędzia nie zdążył za akcją - stąd taka decyzja, a właściwie - jej brak.

Sami zobaczcie i oceńcie. Wszystkie - moim zdaniem - kontrowersyjne sytuacje celowo pokazałem w
zwolnionym tempie.


brzezina osiek 2-2 górnik brzeszcze.movie from Stanisław Żmudka on Vimeo.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz