czwartek, 18 kwietnia 2013

Kamil Żmuda: "Nie ciąży na nas żadna presja"

    Myślę, że najbliższego rywala przedstawiać nie trzeba. Nasz sąsiad zza miedzy - Beniaminek radzi sobie świetnie w tej rundzie, aplikując swoim przeciwnikom spore ilości goli. Jak do tej pory  - bez straty punktu, zdobywając przy tym 10 bramek w dwóch meczach.
   Mają siłę w ataku - to trzeba przyznać. Natomiast jeśli chodzi o formacje obronne to Łęczanie, lekko mówiąc, są obecnie niemal bezbronni . Co prawda Kamil Żmuda przysposobi zapewne kilku graczy w miejsce kontuzjowanych : Handego i Ruska, ale z pewnością nie będą to zawodnicy tego samego formatu.
Jakby tego było mało - trenerowi "Tatarów" doszedł kolejny ból głowy: nominalny obrońca Damian Dusik zobaczył we środę czerwony kartonik i nie wystąpi w sobotnim spotkaniu.

  Ale to nie koniec kłopotów Żółto- Niebieskich. Również w ostatnim - jakże pechowym(choć szczęśliwie wygranym) spotkaniu z Zagórzanką urazu mięśnia doznał nasz były trener, a ich rozgrywający Grzegorz Bogdan. I o ile nie jest to bardzo groźna kontuzja, to wiem ze źródła, że najprawdopodobniej jednak wykluczy go z murawy na co najmniej dwie kolejki.

"Na 99% Grzegorz nie zagra i jest to bez wątpienia dobra wiadomość dla  osieczan" - mówi Kamil Żmuda - trener łęckiej drużyny. Trudno się z tym zgodzić: pod względem sportowym z pewnością jego absencja znacznie osłabi przyjezdnych. Jednak jest wielu kibiców w Osieku, którzy chcieli by obejrzeć naszego byłego "kołcza" w akcji.
Co zatem zrobią nasi przeciwnicy ?

"Jedyną słuszną taktyką jest taka, która przynosi zwycięstwo. Zdradzę tylko, że nie jedziemy do Osieka stawiać autobus we własne pole karne. Dlatego myślę, że będzie to ciekawy mecz dla kibiców."  -  zapowiada  Szkoleniowiec ŁKS- u. I zaraz zaznacza:

" Nasza kadra na mecz skurczyła się maksymalnie. Jedziemy jednak do Was ze sporą zdobyczą punktową. Szansę pokazania dostaną inni zawodnicy i mam nadzieję, że z niej skorzystają. Wynik na pewno będzie ważny, ale nie ciąży na nas żadna presja i postaramy się zagrać na jak największym luzie." - dodaje po chwili.

Pomimo tak stonowanej wypowiedzi należy jednak przypuszczać, iż będzie to kolejny mecz pomiędzy tymi zespołami, gdzie ambicji i woli walki z pewnością nie braknie. Mamy nadzieję jednak, iż obejdzie się bez zbyt ostrych wejść i pomocy masażystów. Obie strony są mocno zmotywowane:

"Na taki mecz raczej nikogo nie trzeba już motywować. Damy z siebie 100% a na ile to wystarczy pokaże nowa, mam nadzieje -świetnie przygotowana, murawa."

 Łęcka drużyna, trochę przypadkowo, przejdzie również do historii naszego klubu, zapisana jako nasz pierwszy oficjalny rywal w rozgrywkach ligowych na nowym obiekcie. To kolejny bodziec dla obu stron, aby pokazać swoje umiejętności na jak najwyższym poziomie.

"Przed sezonem nawet w czarnych snach nie przypuszczałbym, że nasza kadra tak szybko się wykruszy, ale wierzę w mój zespół i zapraszam wszystkich na mecz." - kończy rozmowę Kamil Żmuda.
   
My również zapraszamy wszystkich kibiców na to spotkanie, które odbędzie się w sobotę 
20.04.2013r.  o godz. 15.00




Tymczasem poniżej zamieszczam skrót  spotkania naszych sobotnich rywali w inaugurującej wiosenną rundę kolejce. Ich przeciwnikiem był Jubilat Izdebnik. Co prawda - przeciwnik z niezbyt wygórowanymi wymaganiami, ale należy pamiętać, że  łęccy napastnicy i ich zdolności strzeleckie są wciąż niezmienione :



ŁKS ŁĘKI 8-3 Jubilat Izdebnik from Stanisław Żmudka on Vimeo.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz