czwartek, 28 marca 2013

Na pogodę nie ma mocnych,ale...


No i znowu lipa. Tak długo wyczekiwana kolejka znów się odciąga.
Wiem to po sobie - większość kibiców zaczyna już przekładać z nogi na nogę, przeklinając przy tym pod nosem. Tak chciałoby się obejrzeć już poważne zmagania naszych pupili, poczuć trochę adrenalinki czy emocji. Że o wypitym "browarku" nie wspomnę. Bo gdzie bardziej on tak smakuje jak nie na meczu ?

 No "nie ma bata na pogodę". Właśnie OZPN w Wadowicach ogłosił, że oficjalnie przekłada siedemnastą kolejkę na 22.05 tego roku - dając jednak kilku ekipom możliwość podjęcia decyzji w zależności od stanu murawy.

   Przyznaję, że jest to JAKIŚ  gest w kierunku klubów. Tylko jaki ?

   Już spieszę z wyjaśnieniami : w myśl tego co ustalono "na szczycie" miesiąc maj zaaplikuje nam kuriozalną dawkę futbolu na poziomie  V-ligi.
 Proszę policzyć: 1;  4-5;  8(przeniesiona szesnasta kolejka);  11-12;  18-19;  22(przeniesiona siedemnasta kolejka);  25-26.
W ciągu tylko jednego miesiąca większość drużyn będzie musiała rozegrać siedem (!) kolejek.
 Hmmm, że w Bundeslidze się tak gra - to nic nowego.  Ale bez jaj: ktoś chyba zapomniał, że na tym poziomie zawodnicy to górnicy, kierowcy, piekarze, handlowcy czy przysłowiowi kelnerzy.
Nawet w Ekstraklasie słyszy się narzekania, kiedy drużyny muszą grać co trzy dni.
TO CO MAJĄ POWIEDZIEĆ AMATORZY ?
  Kolejna rzecz - pomyślał ktoś o kibicach ? Raczej nie zadał sobie nikt trudu aby sprawdzić o ile mniej kibiców przychodzi na takie mecze.
Nie muszę chyba pytać PO CO I DLA KOGO JEST TA ZABAWA ??

  Niech mi ktoś wytłumaczy co stałoby na przeszkodzie przesunąć o te śmieszne dwa tygodnie całą rundę ?
Zamiast 15-go, sezon zakończyłby się 30 czerwca. I co ?? I nic - nikomu włos z głowy by nie spadł. I kibice też byliby zadowoleni. Więcej meczów w ładnej pogodzie, a przecież jeszcze przed sezonem urlopowym.
A co np. przeszkadzało rozegrać awansem te mecze jesienią? Wszak pogoda spokojnie na to pozwalała...

  Tymczasem proszę sobie wyobrazić, że któryś z zawodników łapie nawet drobną kontuzję na początku maja, taką która wyklucza bieganie na dwa tygodnie. Wówczas prawie pół rundy ma w d... plecy !
Ile to może oznaczać dla samego gracza, a ile nieraz dla klubu - niejeden już się przekonał.

   Myślę, że Panowie w Wadowicach trochę się zagalopowali. Mam nadzieję, że już niedługo - kiedy Oświęcim przejmie organizację rozgrywek naszego Podokręgu - znikną  "dziwne" ustalenia.
Jednak nie ma takich zarządzeń, których nie można zmienić: Panowie, wystarczy chwycić za telefony, dogadać się z klubami i zrobić w końcu jakiś PRAWDZIWY krok w kierunku klubów, a nie udawać, że się go zrobiło, cofając się tym samym wstecz.
Wszak idzie ponoć nowa jakość w PZPN-ie ? Jak zwykł ostatnio mówić Boniek.
Czy może się mylę... ?

Tymczasem - to wiadomość potwierdzona i  z pierwszej ręki : raczej na pewno zostanie rozegrane spotkanie tuż za naszą miedzą. Tatarzy zmierzą się u siebie z drużyną z Zagórza. Jak niektórzy wiedzą - Zagórzanka poczyniła w przerwie zimowej spore zmiany w składzie.
Natomiast w Łękach zagościł nasz niedawny szkoleniowiec - Grzegorz Bogdan.
 Z tego co udało mi się dowiedzieć - Solarze będą mieć w tej rundzie prawdziwą siłę w ataku: Ryłko, Adam Żmuda i Wójcik - wydają się być w wyśmienitej formie strzeleckiej. Zaś dotychczasowe sparingi pokazały, że i Bogdan nie ustępuje im kroku.   Myślę, że wszyscy już jesteśmy głodni piłki , tym bardziej, że zapowiada się bardzo ciekawe spotkanie.
 Zapraszam na godz 15.00 -  w imieniu Organizatorów!

NIESTETY - MECZ W ŁĘKACH RÓWNIEŻ ZOSTAŁ ODWOŁANY...





I jeszcze troszkę z innej beczki....

Nie tak dawno pewien człowiek - "spiritus movens" całej naszej afery ze zwolnieniem Grzegorza Bogdana z Osieka napisał do mnie dokładnie te słowa:

"Ej człowieku nigdy w piłkę nie grałeś, a masz najwięcej do powiedzenia. Teraz musisz otworzyć stronę misiek.łęlki.pl bo twój idol gra w tatarach".

Zatem szybko spieszę z odpowiedzią: NIE MUSZĘ ZAKŁADAĆ TAKIEGO BLOGA, a Bogdan nie jest moim piłkarskim idolem, choć darzę Go sporym szacunkiem.

Zawsze podkreślałem, że ŁKS Łęki jest mi szczególnie bliski - jako mój macierzysty Klub.
Na szczęście mam TEGO bloga i zawsze mogę tutaj wyrażać swoje sympatie klubowe dla drużyny NUMER DWA w moim kibicowskim istnieniu.

Bo numerem jeden zawsze pozostanie  BRZEZINA !

Nieprawdą jest, że nigdy w piłkę nie grałem. Owszem - nawet w swoim debiucie jako trampkarz, ustrzeliłem hattricka w meczu przeciwko Bielanom. Moim trenerem był Pan Rusiu Matyjaszek. Niestety moja "kariera piłkarska" z przyczyn zdrowotnych  zakończyła się przedwcześnie - na poziomie juniorów.

Nigdy też nie  zostałem dyscyplinarnie odsunięty od składu.

No cóż... niektórym to zdrowie nie pozwala na kontynuowanie treningów i czynnej gry.

W przeciwieństwie do innych,  którym lenistwo i alkohol staje na przeszkodzie... .











niedziela, 24 marca 2013

Niwa za mocna


   W dzisiejszym meczu, który był tak naprawdę spotkaniem zastępczym (Początkowo miała być Przeciszovia, jednak - z im tylko wiadomych przyczyn - rywale zrezygnowali ze sparingu), Brzezina Osiek uległa Niwie Nowa Wieś 0-2.
 Przypomnę - inauguracyjna kolejka rundy wiosennej V ligi wadowickiej została w całości przeniesiona na inny termin i zostanie rozegrana w środę 8 maja b.r.
  Jak widać, aura spłatała nam takiego figla, że nawet następna kolejka stoi pod dużym znakiem zapytania. A w szczególności nasz najbliższy mecz : wiadomo przecież, że boisko w Białce do najsuchszych nie należy.



 
Wracając do meczu... jak powiedział w pomeczowym komentarzu  Kapitan drużyny Łukasz Szczepaniak: "Zagraliśmy bez woli walki, tak jakbyśmy chcieli odfajkować kolejny sparing" - No cóż, najwyrażniej zawodnicy też już mają dosyć tej zimy  oraz  meczów o tzw. pietruszkę.

Pierwszego gola straciliśmy  na początku spotkania, natomiast wynik został ustalony w drugiej odsłonie. Obie bramki padły po błędach naszej formacji defensywnej.
"Pierwsza połowa to jeszcze w miarę wyrównana walka. Natomiast po zmianie stron IV-ligowiec nie pozostawił wątpliwości kto i dlaczego gra w wyższej lidze" - dodaje Łukasz
Natomiast kadra, którą zadysponował Sławomir Frączek nie była tak szeroka i wystąpiło w niej tylko piętnastu zawodników. Ponieważ  był to oficjalny termin rozgrywek 1 kolejki - można podejrzewać, iż na sztuczną murawę w Chełmku wybiegł nasz nominalny pierwszy skład wg trenera:

Flejtuch - Bernaś, Damian Płonka, Majda(G.Płonka), Daniel Płonka,  Mikołajczyk, Ł.Szczepaniak(Juras), Zarzycki(M.Gros), R.Gros(Jaromin), Żurek, Antecki

   Ponieważ sytuacja w pogodzie jest dość niecodzienna jak na  tą porę roku (-17st. celsjusza w nocy) i krążą już pogłoski o możliwym przełożeniu nadchodzących meczów drugiej kolejki, będę możliwie na bieżąco informował o najbliższych planach naszego zespołu.

niedziela, 17 marca 2013

Koniec przygotowań

   Trzeba przyznać, że Brzezina z przytupem zakończyła przygotowania do rundy wiosennej.  Żółto Zieloni rozgromili na sztucznym boisku w Chełmku A- klasową Zaborzankę  9-0.  Co prawda przeciwnik z niższej klasy rozgrywkowej, ale wcześniej dla nas zawsze był to trudny rywal. Poza tym wysokie zwycięstwo tuż przed startem rundy ma znaczenie w kwestii morale całego zespołu.
    O ile w pierwszej części meczu rywal stawił jakiś opór naszej drużynie, to w kolejnej fazie gry nasi chłopcy - celnymi trafieniami - odebrali mu chęci do podjęcia dalszej walki.


   Kolejny raz okazuje się, że sztuczna nawierzchnia zbiera swoje żniwo w postaci drobnych kontuzji. Tym razem (ponownie) urazu doznał Mateusz Szczepaniak. Miejmy nadzieję, że - jak poprzednio - jest to niegroźna kontuzja.
  Natomiast cieszy fakt, że powrócił do treningów Seweryn Jaromin, którego kontuzja stawu skokowego okazała się być mniej groźna w skutkach niż się zapowiadało. "Eryn" już zagrał kilkanaście minut i strzelił nawet bramkę.
Wystąpił również w tym spotkaniu  Rafał Mikołajczyk, którego nie zobaczyliśmy w poprzednim sparingu z powodu..... kontuzji. Wygląda więc na to, iż "Beki" również powraca do gry.
A także Zarzycki, którego zejście z boiska w spotkaniu z Sokołem Przytkowice nie napawało optymizmem: ustrzelił wczoraj klasycznego hat-trick`a. Więc chyba nie jest aż tak źle.

Oto skład Brzeziny w ostatnim sparingu:

Kulczyk(46` Flejtuch) - Majda(65`G.Płonka); M.Szczepaniak; Damian Płonka; Bernaś - R.Gros(46`Mikołajczyk); M.Gros(Juras); Ł.Szczepaniak(46`Zarzycki); Daniel Płonka(46`Luranc) - Żurek(46`Antecki); Wandor(65`Jaromin); 

Strzelcy:

20min - Daniel Płonka (rzut rożny)
22min - Żurek (rzut rożny)
32min - Wandor (Majda nie strzela karnego, ale dobija Adrian)

50min - Zarzycki (rzut wolny z 18 metra)
52min - Zarzycki
70min - Zarzycki
72min - Antecki
75min - Jaromin
88min - Juras

   Na szczęście okazuje się, że większość problemów z absencją naszych piłkarzy trener Frączek będzie miał już niedługo z głowy i niemal w komplecie rozpoczniemy nową rundę. Cóż.... zatem pozostaje przeczekać jeszcze ten tydzień i juz w najbliższą sobotę  o godz. 15.00 Skawa Wadowice zweryfikuje stan naszych przygotowań do walki o jak najlepsze miejsce w tabeli.
Myślę, że już wszyscy kibice nie mogą się doczekać pierwszego oficjalnego meczu na płycie głównej nowego stadionu.


P.s. Strona oficjalna została ponownie na krótki czas wyłączona - trwają prace związane z aktualizacją. Niezwłocznie poinformuję jak tylko będzie ogólnodostępna.






poniedziałek, 11 marca 2013

V Turniej Paluszka Beskidzkiego - skrót video

 Jak obiecałem - zamieszczam skrót video z Turnieju. Niestety lekki "poślizg" w czasie - cóż, przepraszam  mam tylko dwoje rąk. Mimo to zapraszam do oglądania.

V Turniej Paluszka Beskidzkiego from Stanisław Żmudka on Vimeo.

sobota, 2 marca 2013

Brzezina Osiek znów na Podium

 

 Drugie miejsce oraz tytuł najlepszego bramkarza Turnieju dla naszego goalkipera . To wynik jaki wywalczyła dziś ekipa młodych piłkarzy  spod znaku Żółto Zielonej Flagi .Podopieczni Władysława Jaromina powtórzyli tym samym sukces  z ubiegłego roku, kiedy to musieli uznać wyższość młodzików Wisły Kraków. Tym razem również Biała Gwiazda nie dała szans żadnej z Ekip biorących udział w potyczkach. Natomiast nasze chłopaki zostawiły w polu takie " Firmy" jak: Podbeskidzie Bielsko Biała, Beskid Andrychów, Niwa Nowa Wieś czy Unia Oświęcim.
 Bez dwóch zdań - zważywszy na poziom zawodów oraz drużyny w nich wystepujące - należa się ogromne gratulacje chłopakom. Tym bardziej, że początek finałowej potyczki ze zdobywcą pucharu zapachniał małą niespodzianką. Kto wie co by było, gdyby młoda Brzezina wykorzystała swoje okazje do zdobycia bramek...




Gratulacje dla  Zwycięzców i szacunek Pokonanym. WSZYSTKIE zespoły zostawiły płuca na parkiecie!

  Wielkie podziękowania należy kierować w kierunku Organizatora - Firmy AKSAM, oraz Pana Adama Klęczara, który objął mecenatem tą wspaniałą imprezę i osobiście wręczył nagrody wszystkim uczestnikom.
Bo jak wiadomo - w takich imprezach nie chodzi tylko o to, aby złapać przysłowiowego króliczka, ale przede wszystkim żeby go gonić. Innymi słowy: nie samo zwycięstwo, nie puchary, wyniki czy nagrody. Najważniejszy jest sport, zdrowa rywalizacja i propagowanie ruchu wśród młodzieży.

Poniżej zamieszczam wyniki poszczególnych meczów, a także tabelę końcową Turnieju.

W najbliższym czasie zamieszczę materiał filmowy ze skrótem większości spotkań.