niedziela, 11 listopada 2012

Melduję, że godnie pożegnaliśmy Browarną !

Stworzyliśmy kawał wspaniałego widowiska. Wpisaliśmy się w najbardziej zakurzone i najrzadziej odwiedzane (hmmm) annały naszej osieckiej historii. A ten Pan na zawsze pozostanie w naszej pamięci jako ten, który zwycięsko wyprowadził nasz Zespół z  błocisk Browarnej na szerokie trawy Nowej Brzeziny!


Zabrzmiało tak patetycznie, że aż mi się niedobrze robi... Nie, no żartuję... Ale też nie możemy wszystkiego brać aż tak śmiertelnie poważnie. Prawda   - historyczny mecz. Parę przy tym historycznych okazji by się znalazło...Ale po co ? Dla mnie bohaterami - jak zawsze są moje  chłopaki. Celowo piszę, że moje.  Wiadomo że NASZE, ale nieskromnie powiem, że jakąś tam maluteńką, pyci cegiełkę w tym wszystkim gdzieś czuję. I wcale nie żałuję.... Warto było!
 Poświęcać czas, brać urlopy, zamieniać się w pracy. Warto było jeżdzić nawet po sto kilometrów, nieraz tylko po to by poczuć gorycz porażki. To jest piłka. Nieważne na jakim szczeblu - ważne jak kochasz swój zespół! Warto żyć  dla takich chwil.
Przesadzam ?
  Jak dla mnie to Wy jesteście Mistrzami Jesieni i basta!

Będę sukcesywnie zamieszczał niedługie filmiki z pożegnania Browarnej, a także skrót z meczu. Proszę o wyrozumiałość - jakość obrazu ze względu na słabe oświetlenie jest marna.

Pożegnanie z Browarną cz from Stanisław Żmudka on Vimeo.


W tym miejscu był zamieszczony materiał, który usunąłem na prośbę osoby której opinię bardzo szanuję. Oczywiście jestem w posiadaniu oryginału i mogę udostępnić, ale jedynie osobom które są na nim obecne i WYŁĄCZNIE do użytku prywatnego.
 Mam jeszcze jeden dostepny krótki filmik - który również w związku z powyższym - uznałem za prywatny. Zasada udostępniania - jak wyżej.


Nie sposób nie odnieść się do całej oprawy meczowej, a także póżniejszej oprawy imprezy pożegnalnej. Powiem szczerze, że ja i wiele osób obecnych na miejscu byliśmy szczerze zaskoczeni tym co pokazała tak naprawdę garstka naszych chłopaków. W trakcie meczu - dzielnie wspierani przez Ultrasów SOLAVII. Wieczorem dali chłopcy czadu. Poniższy film nawet w połowie nie oddaje tej atmosfery. BRAWO CHŁOPAKI!  I tak jak śpiewaliśmy - "Za strażnicą się spotkamy" !

Hej gol! Hej gol! Brzezina GOL! from Stanisław Żmudka on Vimeo.


cdn...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz