czwartek, 28 czerwca 2012

Murawa się kładzie

Jak widać - główna elewacja budynku już jest prawie ukończona. No i magiczne hasło: "rozwijanie trawy" - się ziszcza. Co ciekawe - ostatnimi czasy to się stało modne w naszym Kraju ;).






poniedziałek, 25 czerwca 2012

Nowy trener - już oficjalnie

Grzegorz Bogdan

            To On zastąpi byłego już trenera Brzeziny Osiek. Urodzony 27 sierpnia 1980 roku w Tychach. Swoją przygodę z piłką rozpoczynał w tamtejszym Miejskim Ośrodku Sportu jako junior. Jego kariera jako dorosłego zawodnika zaprowadziła Go do Unii Bieruń, póżniej BBTS-u Bielsko Biała, następnie do Podbeskidzia, Górala Żywiec, GKS Tychy, Bks Stal Bielsko i Górnika Zabrze. Kolejną drużyną której Grzegorz (to oczywiście imię ) barw bronił była ponownie ekipa Podbeskidzia Bielsko Biała, występująca wówczas w II lidze. Następnie zasilił na jeden sezon szeregi Energetyka ROW Rybnik, by wreszcie na cztery sezony zagościć w drużynie Rekordu Bielsko Biała, z którą w tym sezonie wywalczył tytuł wicemistrza IV ligi grupy Śląskiej.
  Trzeba przyznać, patrząc na przebieg jego kariery sportowej, że z "niejednego pieca chleb jadł" i zdobywał szlify piłkarskie w uznanych "Firmach" w naszym regionie, a także i w kraju.
 Brzezina to jego trenerski debiut. Jest młodym i ambitnym szkoleniowcem, głodnym sukcesu. Czy okaże  się również pomocny jako grający trener?Zobaczymy. Osobiście nie jestem zwolennikiem takiej opcji. Ale to nie moja decyzja. Z pewnością wielkim atutem pana Grzegorza jest fakt, iż od pewnego czasu również  jest Osieczaninem. Zatem "swój chłop"!

  Wszyscy w Osieku zapewne wiążą duże nadzieje, że uda się nowemu trenerowi skonsolidować na nowo fajną ekipę, która przyniesie nam wiele radości w nadchodzących sezonach i powalczy o najwyższe laury w obecnej lidze, a w przyszłości....kto wie.

  Mam nadzieję, że dostanie od nas spory kredyt zaufania, bo wszyscy wiemy, że zgrać drużynę to nie prosta sprawa i wymaga czasami sporo czasu.


                                   ŻYCZĘ POWODZENIA !

foto: http://www.energetykrow.rybnik.pl/

niedziela, 17 czerwca 2012

Mieli NAP***DALAĆ


    Wszystkie media w Polsce muszą sobie zdać wreszcie sprawę z jednej rzeczy: jeśli nadal będą dmuchać w ten balon, to tak naprawdę dmuchać będą w tyłek Lacie i jego poplecznikom. Nie zbudujemy w naszej kopanej nic sensownego, zanim tego wszystkiego co jest obecnie nie rozpieprzymy w drobny mak.

 Taka prawda. Miał być kurator w związku już w zeszłym roku. Wszyscy zatrzęśli tyłkami, bo mamy w perspektywie EURO i ani media, ani politycy, ani celebryci, czy pseudodziałacze nie mogliby się ogrzać przy tym ognisku.UEFA pogroziła palcem i ucichły jakiekolwiek próby zmian. Postanowiono zamiast tego nakręcić maszynkę, która sprawi, iż niemal wszyscy uwierzą, że "razem niemożliwe stanie się możliwe". Muszę uczciwie przyznać, że w tym polskie media brylują. Napierająca zewsząd propaganda sprawiła, że nasze drogi zrobiły się biało-czerwone niczym pole bitwy naszej Husarii z czasów Jana III Sobieskiego.
 Ja sam skusiłem się do zakupu dwunastopaku (nie lubianego przeze mnie-tak na marginesie) piwa po to tylko aby wywiesić na balkonie dołączoną do niego flagę, a moja małżonka pół godziny jeżdziła po wiosce by dostać kawałek flagi do zawieszenia na samochodzie.
 Wyszło na to, że i tak obudziliśmy się z ręką w nocniku. Niemozliwe stało się faktem: Zajęlismy ostatnie miejsce w potencjalnie najsłabszej grupie. Nie potrafiliśmy wygrać żadnego z trzech meczów, choć w każdym z nich mieliśmy przeciwnika "na widelcu".

  Teraz zacznie się przekonywanie, że mamy ręce związane, bo FIFA zawiesi naszą federację i będzie kaszanka a nie MŚ w Brazylii. A ja się spytam: naprawdę sądzicie, że jeśli nawet jakimś cudem uda nam się awansować do turnieju, to będzie inaczej niż było w Korei, w Niemczech, Austrii czy nawet teraz ??
 Komu tak naprawdę są potrzebne następne mistrzostwa, w których przez x czasu będziemy oszukiwani jak to swietnie, jak profesjonalnie przygotowany jest nasz zespół, a póżniej zobaczymy, że na więcej niż 30 minut dotrzymywania kroku przeciwnikowi - kimkolwiek by nie był - nie starcza sił ?

  Przed meczem z Czechami jeden z zawodników na konferencji prasowej stwierdził: "musimy nap***dalać" i faktycznie tak było:

1. Jedni się nap***dolili w trakcie i po meczu .

2. Inni nap***dalali się na ulicach z Rosjanami i policją

3.  A pozostali będą się nap***dalać jeszcze ładnych kilka lat z tego jak my- kibice -daliśmy się nabić w butelkę.

piątek, 15 czerwca 2012

Nowa Brzezina - prace na finiszu






















KONIEC


Żeby było jasne - dla tych, którzy chcą w jakiś sposób leczyć swoje kompleksy zza klawiatury - od tego są psychologowie, a nie internet.
   Czy się to komuś podoba, czy nie, to jest prywatny a nie oficjalny blog. Załozyłem go po to aby czemuś i komuś służył i nie zgadzam się aby ktokolwiek używał go do wyrażania swoich frustracji, zawiści , tudzież innych wynaturzonych zachowań. Nazywajcie to sobie jak chcecie.
  Blog pozostaje widoczny, ale komentarze będą dopuszczone TYLKO po uprzedniej akceptacji.


                                                                                                                     Misiek

sobota, 9 czerwca 2012

Wspaniały koniec sezonu!

    


Nie mogliśmy sobie wymarzyć wspanialszej końcówki tego sezonu! Zważywszy na to, że jeszcze równo tydzień temu siedzieliśmy okrakiem na granicy A-klasy i okręgówki, a teraz jesteśmy siódmą drużyną ligi trzeba przyznać, że wszystko ułożyło się dla nas bajecznie.Trzy wysokie zwycięstwa, grając co trzy dni dają nam wiele do myślenia. Ten zespół ma ogromny potencjał i jeśli zachowamy spokój w głowach - możemy jeszcze wiele zdziałać w tej lidze.

     Nareszcie wzięliśmy odwet na Jałowcu, który tak sromotnie ogrywał nas co roku i nijak nie potrafiliśmy sobie z nim poradzić. Nieważne, że przyjechali do nas bez czterech podstawowych zawodników, to ich problem - wynik idzie w świat. Jednak to nie słaba postawa gości, a naprawdę świetna gra naszego zespołu dała nam dziś szczęście! Ja bym porównał ten mecz do potyczki z Suchą tyle, że nasza skuteczność dziś była o niebo lepsza, a każda z formacji stanęła na wysokości zadania.

     Mówiąc "każda z formacji" mam również na myśli tą czwartą - rozlokowaną wzdłuż bocznych i końcowych linii. Naprawdę serce rośnie kiedy widzimy taki doping na meczu, a dodatkowo okraszony przepiękną oprawą młodych Ultras - normalnie ciary przechodzą!

GŁUPOTĄ JEST TWIERDZENIE, ŻE TO Z WINY KIBICÓW STRACILISMY GOLE!


 Na Boga - koncentracja w każdym meczu musi być na najwyższym poziomie i nic co dzieje się poza boiskiem nie może jej zakłócić. Nooo, to zawodnicy wiedzą już nad czym jeszcze muszą popracować. W derbach z Malcem było identycznie: sektorówka w górze - piłka w naszej bramce.
Wiele klubów chciałoby mieć takie klimaty na meczach, zresztą podziękowania zawodników, ich reakcja a także brawa od pozostałych kibiców mówią same za siebie. Ja sam jestem gorącym zwolennikiem TAKIEJ formy dopingu. To już są małe spektakle - co jeden to barwniejszy. Aż wierzyć się nie chce, że chłopaki sami wszystko przygotowują. Mam nadzieję, że na nowym stadionie dostaną we "władanie" część trybun, bądż wydzielony kącik,  gdzie będą mogli ucieszyć nasze oczy.



    To był ostatni występ Brzeziny pod wodzą Włodzimierza Kowalczyka. Cokolwiek by nie powiedzieć, zwłaszcza od strony sportowej, panu Włodkowi należą się podziękowania. Ja wiem, że nie miał w Osieku zbyt dobrej "prasy". Zewsząd sypały się na Jego głowę gromy - zwłaszcza po porażkach. Jednak - jak zawsze mówiłem - poczekajmy do końca sezonu z rozliczaniem osiągnięć. Również i w tym sezonie pokazał, że potrafi wyciągnąć nas z dołka w którym śmierdziało spadkiem. Jednocześnie doskonale zdaję sobie sprawę, że ogromna  w tym zasługa zawodników, którzy nie pozwolili swojemu kołczowi odejść w niesławie. To też dobrze świadczy o drużynie, która potrafi płuca i serce zostawić na boisku dla trenera, z którym się identyfikuje.

   Kolejną osobą z którą nie zobaczymy się w przyszłym sezonie jest  bramkarz - Michał Majda. Nasz szesnastolatek już od tego lata znajdzie się pod opieką fachowców z Ruchu Chorzów. Zawsze twierdziłem - odkąd zaczął grywać w seniorskiej drużynie, że chłopak zrobi jeszcze karierę. Oby jego losy poprowadziły go do jak najlepszych klubów nie tylko w kraju, ale i w Europie!  Michał jest żywym dowodem dla naszych młodych graczy, że marzenia się spełniają, tylko trzeba je wytrwale pielęgnować i praca, praca i jeszcze raz praca! Tysiące zawodników stawiało pierwsze kroki na takich "pastwiskach", a teraz są rozchwytywanymi gwiazdami. Ja Wam mówię: bierzcie od Michała autografy, bo póżniej będzie już ciężko :)).

 

środa, 6 czerwca 2012

WIEDZIAŁEM !

       

I znowu odpaliliśmy! 4-2 to wynik którego nikt by się chyba nie spodziewał.  Ja po cichu liczyłem na jakiś remisik, może skromne 1-1, ale że aż tak ?? Ba! Zagraliśmy 87 minut (!) w dziesiątkę po tym, jak sędzia wyrzucił M. Grosa z boiska już na samym starcie, a mimo to stwarzaliśmy o wiele ciekawsze akcje, znacznie większe zagrożenie no i nareszcie dopisała w naszym zespole skuteczność.
   Bezsprzecznie wyróżniającym, jak nie najlepszym graczem był dziś Radek  Gros, który zdobył dwie bramki i był o krok od ustrzelenia swojego pierwszego w karierze hattricka. Zabrakło trochę precyzji. Zawsze wierzyłem w Radka, a zwłaszcza w tej rundzie naprawdę błyszczał pod względem fizycznym. Bezdyskusyjnie - zasłużone oba gole! BRAWO RADEK !
  Kolejny świetny mecz zagrał Seweryn Jaromin. To On był ojcem trzech bramek w tym meczu i walczył za dwóch: z przodu, w środku, a także na naszych tyłach.
   Mówcie sobie co chcecie, ale ustawienie ze "Śledziem" na stoperze jest - przy naszej obecnej formie -najbardziej optymalne. Facet ma trochę zimnej krwi, umie kopnąć,  podnieść głowę i podać gdzie trzeba.Umie pokierować chłopakami - i to jest chyba najważniejsze teraz- pod nieobecność "Dziamka". Ja uważam, że więcej nawet daje drużynie, grając na tej właśnie pozycji, aniżeli w środku.

      NO I CO ??? Wszyscy malkontenci, czarnowidze i narzekacze ?? Mieliśmy spadać do "Serie A", tymczasem po dzisiejszym meczu mamy siódme miejsce ! To wcale nie znaczy, że jesteśmy aż tak zaje...fajni (chociaż jesteśmy ), ale świadczy o tym, że ta grupa jest w obecnym sezonie niesamowicie wyrównana.
    Paradoksalnie okazało się, że nawet gdybyśmy ten mecz przegrali to i tak zostalibyśmy w okręgówce. Więc tym bardziej wielki szacun dla chłopaków za walkę i zaangażowanie!

niedziela, 3 czerwca 2012

Ufffff 5-1 !

Zwycięstwo po przepięknej drugiej połowie! Gratulacje i podziękowania dla chłopaków !! 
Nadal walczymy.
Teraz Gromiec !
Jeden punkcik i jesteśmy w niebie!

BRZE-ZI-NA  !!!!

sobota, 2 czerwca 2012

I jeszcze raz



.i tyle razy ile będzie potrzeba będę wzywał wszystkich do walki ! 
Mamy jeszcze trzy mecze - trzy szanse - wszyscy wiemy na co !

 NIE PODDAJEMY SIĘ - WALCZYMY!!   

 Nikt nie potrzebuje  naszych dyskusji  ani kłótni. Najważniejszy w najbliższą niedzielę będzie doping!
Przed nami już tylko wóz albo przewóz. Wiem, że na ostatnie spotkanie - ze Stryszawą -  szykuje się znów nowa oprawa. Ale nie pozwólmy aby to było smutne święto przy Browarnej.

 Jeśli zależy nam wszystkim aby powalczyć jesienią w piątej lidze - zjednoczmy się wszyscy - na zakończenie sezonu. Wspomóżmy chłopaków potężnym dopingiem - niech poniesie ich nasz śpiew !




WZYWAM WSZYSTKICH KIBICÓW:

CHODŹCIE NA MAŁĄ BRZEZINĘ - TAM BĘDZIECIE TERAZ POTRZEBNI