sobota, 12 maja 2012

KAŻDY TAK MYŚLI...

..BYLIŚMY DZIŚ ZAJEBIŚCI !!!

"Niee dla  nas jest porażki smak, nie dla nas forma zła...! " "Tylko zwycięstwo - Brzezina tylko zwycięstwo !!"

   Jakby nie popatrzeć - BRZEZINA dziś tryumfuje i nic więcej w tym dniu się nie liczy. Zagraliśmy mecz - dobry mecz! Wygraliśmy derby ziemi osieckiej ! BRAWO!!!!

 

 Żeby nie było... nie jestem "piewcą byle jakości" jak to ktoś kiedyś określił. Nie było byle jak. Było ciężko.
 A zaczęło się wręcz żle. To Malec objął w 10 minucie prowadzenie. Ale nasza odpowiedź była piorunująca: w dziesięć minut - najpierw Szymon Juras w swoim , jakże pięknym stylu, a następnie ERYNJARO - po pięknym rajdzie- doprowadzili nas na szczyt . Co prawda, goście jeszcze tuż przed przerwą zdołali wyrównać, ale po zmianie stron Szymon znów odpalił ! Genialnie - to już nie przypadek. To trzecia bramka w niedługim czasie zdobyta przez niego niemal w identyczny sposób.


  To nie był mecz finezyjnych akcji, pięknych zagrań, ani cudownych sytuacji - wręcz przeciwnie-  od strony widowiskowej nie było czym się zachwycać. Ale wszystkie te mecze tym się charakteryzują. Tu nigdy nie ma finezji ani polotu - tu jest walka, aż kości  trzeszczą!
  Co ja mogę powiedzieć?! Sam byłem tak pochłonięty emocjami, że  nie potrafiłem dziś uchwycić wszystkich najpiękniejszych sytuacji w  meczu - przyznaję się bez bicia. Jednak trzeba oddać rywalowi sprawiedliwość - Nie ułatwili dziś nam zadania. Przez dużą część meczu podopieczni trenera Gębali prowadzili grę i stwarzali zagrożenie na naszej połowie.
  Nie będziemy roztrząsać jednak naszych potknięć -  DERBY SĄ NASZE - PO RAZ TRZECI Z RZĘDU I BASTA !!!
     
     

Ps. Dzisiejsze zwycięstwo dedykuję naszemu Kapitanowi - Łukaszowi Szczepaniakowi, który został  wczoraj szczęśliwym ojcem. Gratulacje !!


      I na koniec jeszcze temat, który wywołał sporo kontrowersji. Nie tyle wśród kibiców, co ze strony obserwatora z ramienia PZPN.

   Ktoś zapyta: "o co chodzi" ?






Chłopacy dali wyraz poparcia dla ogólnokrajowej akcji środowisk kibicowskich. Dla mniej zorientowanych zamieszczam kilka linków :
http://www.4clubbers.com.pl/sport/826886-fuck-euro-czyli-o-co-tu-tak-naprawde-chodzi.html
http://pl-pl.facebook.com/pages/Fuck-Euro-2012/178130845588112?sk=photos
http://www.mmsilesia.pl/412594/2012/5/11/przeciwnicy-mistrzostw-w-akcji-czyli-fuck-euro-pod-spodkiem?category=news

http://pl-pl.facebook.com/pages/Fuck-Euro-2012/178130845588112

Bynajmniej nie mam zamiaru nawoływać do bojkotu mistrzostw, ale też muszę ze smutkiem stwierdzić, że w powyższych tekstach jest wiele prawdy. Niestety - gorzkiej prawdy.


  Kiedyś zasłyszałem takie powiedzenie:  "...członek z ramienia(...) wysunął się na czoło...". 
W dniu wczorajszym Członek  chyba chciał odegrać czołową rolę w tym meczu. Ponieważ dla niego to był niepoprawny politycznie transparent - zagroził, że zostanie nałożona kara finansowa na klub. 
Zaiste - sposób w jaki PZPN chce zamykać usta wszystkim niezadowolonym - przypomina mi jeszcze nie tak bardzo odległe czasy.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz