środa, 1 czerwca 2011

Z piekła do Nieba

Ufff. Prawie cały stadion westchnął z ulgą, kiedy sędzia główny gwizdnął po raz ostatni w dzisiejszym meczu! Zwyięstwo 3-2 i trzy piekielnie ważne punkty, oraz powrót na czwarte miejsce w tabeli. Chłopaki wyrwali gościom te punkty dosłownie w ostatniej chwili, bo dopiero w 87 minucie.M. Gross po pięknym prostopadłym podaniu uczynił nas szczęśliwymi.
  Ale zaczęło się od horroru. W dziesiątej minucie akcja gości lewą stroną i strzał z narożnika pola karnego tuż pod poprzeczkę - nie było co zbierać. Dobrze, że chłopaki się szybko opamiętali, bo Iskra zaczęła przeważać - zwłaszcza w środku pola. Po dwudziestu minutach piłkę przyjął Łukasz Szczepaniak i bez zastanowienia posłał mocnego kozła po długim słupku - remis. Dziesięć minut póżniej na czystą wychodzi Daniel Płonka. Na szczęście przerwa nie rozregulowała mu celownika.Pyknął lekko obok bramkarza i doprowadził nas do euforii!
 Gdy wydawało się, że do szatni zejdziemy zwycięsko - seria błędów najpierw Mieszczak, potem Kulczyk i goście dostają prezent do szatni, a my o mały włos zawał.
   2-2 do przerwy. A mogło być tak pięknie. Cóż, wznawiamy grę i walczymy dalej. Kluczem do przewagi w tym meczu jest opanowanie środka pola. Jednak w tym goście byli nieco lepsi. Wybiegany, szybki, dobry technicznie zespół - to co mówiłem wcześniej - bardzo ciężko z nimi grać otwarty futbol. Gra była dość wyrównana tak do ok 75 minuty. Póżniej goście jakby spuścili z tonu i nasi stworzyli kilka sytuacji. Przepięknie znów strzelał po przekątnej - z prawego narożnika pola karnego- Łukasz Szczepaniak, ale piłkę delikatnie musnął podbiciem obrońca i przeniósł ją tuż nad poprzeczką. Końcówka znów mogła być dramatyczna, bo nasi zapomnieli troszkę, że gramy do końca. Jednak wszystko dobre co się dobrze kończy.
   Świetny występ znów zaliczył Łukasz Szczepaniak. Dzielił i rządził w środku pola, a kiedy było trzeba - jego wejścia siały postrach. Szkoda, że zabraknie nam go w Brodach (żółte kartki). Za to będziemy już
chyba mieć Piotrka Majdę, więc może trochę mniej odczujemy stratę.
   Dobrze, że mamy na tyle szeroką kadrę, grających obecnie na dość równym poziomie chłopaków. Dodatkowo jeszcze kilku juniorów, którzy poczynają sobie coraz śmielej na boisku.
DZIĘKUJEMY WAM PANOWIE ZA KOLEJNE ZWYCIĘSTWO I PUNKTY. TO BYŁ WSPANIAŁY PREZENT.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz