piątek, 24 czerwca 2011

Pozwolę sobie przypomnieć...+

Moim zamiarem nie jest tworzenie konkurencji dla istniejącej już strony Brzeziny. Blog mój będzie poświęcony w całości TYLKO I WYŁĄCZNIE  postępom, przygotowaniom,rozgrywkom i aktualnej dyspozycji mojej ukochanej żółto-zielonej Ekipy z ul. Browarnej w Osieku.
  Udzielam zgody na wykorzystanie WSZYSTKICH materiałów, komentarzy,zdjęć i artykułów zamieszczonych na tym blogu dla potrzeb nieoficjalnej strony zespołu: http://brzezinaosiek.futbolowo.pl/index.php  - a także jej pokrewnych stron, które służą rozwojowi futbolu w naszej Gminie - bez wcześniejszej konsultacji ze mną.

 Moim celem było wspieranie drużyny  poprzez "robienie" dobrej prasy,  próbę renimacij grupy kibiców tak fantastycznie dopingujących nasz zespół, scalanie kibiców i propagowanie naszego klubu w lokalnych mediach. 
  Jestem przede wszystkim kibicem i jak wielu- targają mną różnego rodzaju emocje i nie waham się wypowiadać, gdy uważam, że należy krytykować słabą formę i niewłaściwą postawę zespołu. W mojej ocenie - to normalne zachowanie kibica, któremu leży na sercu dobro jego ukochanego klubu. Jednocześnie nie chcę być postrzegany jako uzurpator jedynie słusznej opinii na temat gry, formy oraz postawy chłopaków. 
   Dlatego wszelkie opinie  zamieszczone tu przeze mnie  są moją i tylko moją wersją obserwacji oraz interpretacji i tylko ja ponoszę za nie odpowiedzialność.
JEDNAK MILE WIDZIANE BĘDĄ WSZELKIE KONSTRUKTYWNE WYPOWIEDZI NA TEMATY ZWIĄZANE Z WYSTĘPAMI NASZEJ PIĘKNEJ ŻÓLTO-ZIELONEJ.
Co oczywiste - nie będzie tutaj tolerancji dla chamstwa, rasizmu, nawoływania do działań przestępczych oraz zachowań związanych z propagowaniem tzw. "kiboli". Uważam się za normalnego kibica i życzę sobie, aby ta strona również taka pozostała.

Mam również nadzieję, że moje materiały będą pomocne w tworzeniu najlepszej strony klubowej w naszym Podokręgu.

POZDRAWIAM WSZYSTKICH KIBICÓW BRZEZINY !

poniedziałek, 20 czerwca 2011

Piłkarski poker

  Jak co roku - oprócz emocji związanych z boiskową walką o awanse i utrzymanie w poszczególnych ligach, nasz kochany PZPN funduje nam serial pt. "czeski film czyli nikt nic nie wie". Zamiast jasno określonych reguł według których zespoły awansują i spadają do innych lig - mamy rok w rok festiwal domysłów, spekulacji i niewiedzy. Nie wiem czemu albo  komu to ma służyć, jednak podobnie jest w wyższych ligach - choćby w extraklasie, gdzie zespoły które uzyskały pewny awans do tej ligi na murawie, trwają w  niepewności do ostatnich dni, czekając aż decyzja o ich debiucie zapadnie przy zielonym stoliku (a może pod nim?).

  Dlatego - skoro wszyscy spekulują - postanowiłem i ja trochę pokombinować, próbując zgadnąć kto w przyszłym sezonie nas opuści, a kto "zasili" naszą okręgówkę.
Oczywiście poniższe zestawienie, to tylko moje spekulacje, więc proszę jeszcze nie traktować ich jako wiążące, a jedynie dość prawdopodobne zestawienie.




     Dlaczego Nadwiślanin Gromiec, a nie Orzeł II Balin ? To proste - Balin od nowego sezonu nie będzie miał drugiej drużyny, więc awans w Chrzanowskiej A-klasie otrzymuje drugi zespół. Myslę, że dla nas to raczej dobra wiadomość.
         

niedziela, 19 czerwca 2011

TRZECIA SIŁA




 MAMY TOOOO!

Brawa dla WSZYSTKICH chłopaków za zwycięstwo, za walkę,za serce, za poświęcenie, za trzy punkty i w końcu za trzecie miejsce w lidze. To był najpiękniejszy mecz tego sezonu. Raz, że zawodnicy stanęli powyżej swoich możliwości, dwa, że kibice zrobili piękną oprawę meczu, a trzy - atmosfera na stadionie byla naprawdę przyjacielska - jak na rywalizujące ze sobą , a nie wrogie drużyny przystało.

Mateusz Gross - bohater meczu - ustrzelił hattricka. Dwie pierwsze bramki niemal identyczne. Gospodarze popełnili kardynalny błąd - nie dawali pograć Jarominowi i Bąbie, zapominając o naszym "Bulwiku", który zaszalał troszkę na lewej stronie: prostopadłe podania na prawie zupełnie odsłonięte skrzydło i  pozostało pytać bramkarza w który róg. GRATULACJE. Oby forma już tylko rosła do jesieni!

Graty również dla Damiana Walusa - to on dokończył dzieła Jaromina, którego strzał wybronił bramkarz. BRAWO !
   Jednak caly zespół zagrał wczoraj z tak silną motywacją, że mało iskry nie poleciały.














Kibice - hmm, domyslałem się, że coś się kroi, ale jak zobaczylem całą grupę.... nooo panowie WIELKI SZACUN. Zawsze mówiłem, że mamy kibiców, tylko trzeba ich trochę rozruszać.

 BRAWA BRAWA I JESZCZE RAZ BRAWA!









 Sezon za nami. Jeszcze do mnie nie dociera, że sobotnio - niedzielne popołudnia będę spędzał bez mojej ukochanej Drużyny. Ciężko będzie przywyknąć. Każdy zadaje sobie teraz pytanie - co będzie w przyszłym sezonie? kto spadnie, kto przybędzie ? Czy będą jakieś wzmocnienia, transfery? Jedna wielka niewiadoma. Mam nadzieję, że te niespełna dwa miesiące drużyna jeszcze lepiej przygotuje się do następnego - być może już ostatniego na starym obiekcie - sezonu.




 Jeszcze raz wielkie podziękowania dla całego zespołu - z trenerem W.
Kowalczykiem na czele. Osobiście uważam, iż postęp w Jego pracy z Brzeziną jest widoczny gołym  okiem, dlatego mam nadzieję na dalszą progresję w kolejnych sezonach. Młodzież nam się pięknie rozwija pod czujnym okiem Seweryna Jaromina i starszych kolegów - dlatego możemy być spokojni o przyszłość tej drużyny.

środa, 15 czerwca 2011

Jeszcze jedno pudło


Trochę niespodziewanie, ale całkiem zasłużenie - jak na rasowego snajpera przystało- do walki o koronę króla strzelców włączył się Seweryn Jaromin. Po zaaplikowaniu Żarkom pięciu bramek ( a naprawdę mogło być co najmniej dwie więcej ), z dorobkiem 21 trafień, plasuje się na drugim miejscu o dwa oczka za super snajperem ze Stryszawy - Świerkoszem, a wyprzedzając trzema golami  zawodnika Cedronu Brody - Łopatę. Jeszcze wszystko przed Erynem - wszak wiemy, jaki mecz nas czeka w sobotę i jestem przekonany, że zrobi wszystko aby pokonac swego konkurenta. Trzymam kciuki !

Do bram elity dobija się również nasze objawienie wiosny - Mateusz Gross. "Bulwa" ustrzelił w tym sezonie 11 trafień i zajmuje jedenastą pozycję w rankingu. Pewnie jeszcze w tym roku nie powalczy o prymat w klasyfikacji strzelców, ale w przyszłym...kto wie, kto wie. Również będę kibicował.







   Już za trzy dni czeka nas ważny mecz. Wiadomo, ze jego wynik raczej nie zmieni już klasyfikacji w naszej grupie. Jednak są ludzie dla których to spotkanie jest ważniejsze niż wszystkie mecze z całego sezonu razem wzięte. Zawodnicy bez wątpienia też tak traktują pojedynki z Malcem, dlatego wyjątkowo na ten mecz nikogo specjalnie motywować nie trzeba.....poza kibicami. Mam nadzieję, że tym razem pokażemy w Malcu jak się wspiera swoich ulubieńców i pozostawimy jak najlepsze wrażenie na przyszły rok. Dlatego proszę wypowiadać się kiedy jak i gdzie zbieramy się razem i głośnym dopingiem pomagamy chłopakom. O szalach nawet nie wspominam, bo to oczywiste, że trzeba mieć.

WSZYSCY NA DERBY

A potem świętować zwycięstwo...

sobota, 11 czerwca 2011

RAZ DWA TRZY - MAŁOO !

   Ale mało też cztery, pięć, sześć i siedem !! Dopiero na ósmej bramce zamknęliśmy wynik, choć dwucyfrówka  dziś wisiała na włosku. ERYN-JARO - pięć sztuk i dołącza do elity strzelców tej ligi. BRAWO! Jeden samobój po ładnym uderzeniu M. Szczepaniaka, oraz  po jednym trafieniu zaliczyli Walus i Luranc.
  Prawda, że Żarki nie postawiły nam dziś wysoko poprzeczki. Moim zdaniem popełnili dwa "grzechy główne": zagrali tak jak Brody- obroną w jednej linii- co wiadomo czym się kończy. A drugi błąd to to, że podjęli walkę mimo straty kolejnych bramek i jednego z zawodników (czerwona kartka).Ale to ich problem
 My cieszymy się kolejnym  - największym jak do tej pory w naszej grupie zwycięstwem i baaaardzo prawdopodobnym pudłem.

   Po dzisiejszym meczu, kiedy zobaczyłem z jaką zaciętością walczą chłopaki, prowadząc nawet 6-0 w drugiej części, wyzbyłem się jakichkolwiek wątpliwości w jaki sposób potraktują nadchodzące derby w Malcu.
  Dlatego koniec z dyskusjami czy odpuścimy Malcowi. NIE MA TAKIEJ OPCJI.
  Brawo dla kibiców - pożegnaliśmy sezon u siebie w ładnym stylu - piękny doping!! Przydała by się jakaś oprawa w Malcu.










DERBY BĘDĄ DLA NAS !!!!!!!!

środa, 8 czerwca 2011

Plan wykonany

Jeszcze na samym początku sezonu nasz trener- Włodzimierz Kowalczyk- stwierdził w jednej ze swych wypowiedzi, że jego plan minimum to zdobyć na wiosnę 20 punktów. Zatem trzeba przyznać, iż ten plan został właśnie wykonany. Ba! Patrząc na ubiegły sezon już zdobyliśmy o 5 punktów więcej niż przed rokiem na finiszu.
Gdybyśmy wówczas mieli tyle samo punktów ile możemy teraz zdobyć (czyli 57) - mielibyśmy "zaledwie" czwarte miejsce.
W tym sezonie- aby być pewnym "pudła" - mogą nam wystarczyć jeszcze trzy punkty. Zakładam bowiem, że słaba w końcówce Unia nie poradzi sobie w ostatnim meczu w Stryszawie. Bo Unia w końcówce wyrażnie spuściła z tonu i na pięć ostatnich meczów tylko z  Malcem wysyko wygrała, a poza tym zaliczyła dwa remisy (w tym UWAGA - z Żarkami! ) i dwie sromotne klęski.
  Zatem widać w przekroju całego sezonu, iż potwierdza się  slogan utarty przez pewnego polityka, że "poznać faceta po tym jak kończy, a nie jak zaczyna". Wiadomo też wszem i wobec, iż ostatnie kolejki obfitują w "cudowne" zwyżki formy niektórych zespołów. Bynajmniej nie chodzi mi o jakieś propozycje korupcyjne. Większe znaczenie mają raczej lokalne sympatie i antypatie, a także ( a może przede wszystkim) czysta kalkulacja.
      Weżmy chciażby sytuację Malca. Brakuje im do piątej od końca Kalwarianki 3 pkt. W meczach bezpośrednich mają idealny remis, zatem  jesli zakończą sezon z takim samym dorobkiem punktowym co meblarze - liczyć się będzie stosunek bramek, a ten Kalwarianka ma póki co korzystniejszy. Warunek - najpierw musieliby wywieżć punkty z Pilicy w najbliższą sobotę - co niewielu ekipom się udało. A i tak jeszcze do końca nie wiadomo ile drużyn z dołu tabeli nas pożegna.
  Jednak może zdarzyć się sytuacja, że to od naszej postawy zależeć będzie być albo nie być Zgody w okręgówce na przyszły sezon. Co zrobią chłopaki?  Pawlak mówił: "lepszy swój wróg - zza miedzy, niż jakiś obcy". Duzo w tym racji, jak i w tym, że taniej wychodzi i dobrze się nam z nimi gra. No i obiekt mają piękny.
  Ale jest jeszcze coś, czego przewidzieć i zaplanować nie można: To ambicja. Taka zdrowa, czysta chęć zwycięstwa, której w naszych chłopakach jest coraz więcej im bliżej do zakończenia rozgrywek.
To nie pierwszy już sezon - nie tylko w okręgówce, że zaczynamy niespecjalnie, słabo, by nie powiedzieć - tragicznie. Jednak czas pokazał, iż wszelkie narzekania z początku jakiejkolwiek rundy nie mają prawa bytu, ponieważ Brzezina jest jak lokomotywa: długo się rozpędza, ale jak nabierze tempa, to ciężko zatrzymać!

  Po raz kolejny udowodniliśmy, że jesteśmy zespołem wiodącym prym (nie licząc liderów) pod względem stabilizacji formy w trakcie całego sezonu. Mamy skład, mamy kadrę - na tyle szeroką, bo uzupełnianą przez kilku młodzieżowców, którzy poziomem wyszkolenia i umiejętnościami nie odbiegają od pozostalych graczy. To pozwala zachować spokój w momentach, gdy nawet jedna trzecia zespołu jest nieobecna z powodu kontuzji i kartek. Lwia część drużyny to wychowankowie - potężny atut, którym mało zespołów może się poszczycić. Zawodnik taki zawsze będzie się identyfikował z drużyną w której się wychował, gdzie na jego mecze przychodzi ojciec, matka, sąsiad narzeczona, dzieci itd....
 To wcale nie znaczy, że zmieniłem zdanie co do wzmacniania składu o kilku zawodników z zewnątrz. KLASOWYCH GRACZY NIGDY ZA WIELE. Ale kręgosłup zespołu musi być w Osieku!
  W ciągu ostatnich dwóch sezonów przykro było patrzeć jak posypały się drużyny z takimi tradycjami. Najpierw Górnik Brzeszcze, a potem KP - dawny Fablok. Oba zespoły - odcięte od pępowiny - potężnych sponsorów, nie potrafiły się odnależć w trudnych realiach dzisiejszych czasów.
Zabrakło w pewnym momencie mądrej polityki kadrowej, systemu szkolenia młodzieży od najmłodszych grup. Za to były pieniądze, transfery - dopóki były - była gra. Teraz jest pastwisko.... .

  Wracając do wyników naszej Brzeziny... myslę, że niezasadnym byłoby w tym momencie zastanawianie się nad tym, czy "Kowalczyk musi odejść". Jak kiedyś pisałem: poczekajmy do końca sezonu, a potem oceniajmy. Myślę, że gdyby któremukolwiek z rozsądnych kibiców zaproponowano w sierpniu ub. roku "pudło" na koniec - wziąłby go w ciemno. Więc nad czym tu jeszcze debatować??
   Zostały nam dwa teoretycznie łatwe mecze. Więc zagrajmy je na sto procent i dowieźmy to trzecie miejsce do końca.
 A jesli  Zgoda będzie naprawdę pod kreską i od nas będzie zależna ...... wtedy ja pierwszy dam rozgrzeszenie. Ale jeśli chłopaki nie odpuszczą - to też zrozumiem i będę z nich dumny!

sobota, 4 czerwca 2011

BRAWOOOOO !!!


.... Eryn - Z GŁÓWKI (!), Bulwik i Bulwik. Ale zrobiłbym krzywdę pozostałym chłopakom, bo w tych warunkach i w takim składzie  i  wygrać TAM, to był nie lada wyczyn. MAMY TO i nic nam dziś więcej do szczęścia nie trzeba !!
DZIĘKUJĘ  PANOWIE- wierzę, że nie ostatni raz. Mamy pudło na wiosnę - nie ma bata !!
Brawo również dla arbitrów, że zachowali trochę rozsądku, robiąc przerwy po dwie minuty w każdej połowie - trzeba było to poczuć na własnych plecach - aby zrozumieć! Choć o sędziowaniu - nie wspomnę.
  Brody to dobry zespół -  ich specyfika - to boisko. Krótkie i wąskie - jednym słowem ciasne. Taktyka dla nich , to zdobyć szybko bramkę i okopujemy się. Ale jak ta sztuka się nie uda, a nie daj Boże obróci się przeciw nim....to jest marnie. I tak się dziś podziało. Zdawać się mogło, że nas rozbiją w pierwszym kwadransie.
-Łukasz Kulczyk ... hmmm to już staje się nudne, ale mamy golkipera na najwyższym poziomie!
-Marcin Sporysz....ten chłopak to już nie junior - dla mnie to profesor na swojej pozycji!
- Łukasz Szczepaniak: dobrze, że cały sezon nie gra na takim poziomie, bo pewnie byśmy Go już dawno stracili.
- Seweryn Jaromin: wrócił po przerwie i we środę zaliczył asystę a dziś już zrobił to czego od Niego zawsze oczekujemy tyle, że nie w swoim stylu bo z główki. A może to jego nowe wyzwanie? BRAWO SEWA!

- Mateusz Gross: rośnie nam chłopak w siłę. W mojej opinii Mateusz  jest naszym odkryciem wiosny - bez dwóch zdań!
 Jak już kiedyś wspomniałem - świetnie się wpisują w grę nasi "juniorzy". Bardzo dobry występ musi zapisać na swoje konto  Mateusz Szczepaniak.
  Ja sobie zdaję sprawę z tego, że na naszą korzyść zagrało małe boisko i fakt, iż gospodarze zagrali z początku trochę pod nas: cała naprzód, a z tyłu trzech, czterech obrońców w linii na trzydziestym metrze- przecież to woda na młyn dla Eryna!
Ich błąd - ich sprawa.






 
Mamy trzy punkty, a wydawało się, że tak zdziesiątkowanym składem jedziemy po najniższy wymiar kary!


 ZNOWU DZIĘKUJĘ PANOWIE - ŻYCZĘ WAM, BY TYCH PODZIĘKOWAŃ BYŁO JAK NAJWIĘCEJ W CAŁYM SEZONIE !

ZMIANA TERMINU MECZU Z BRODAMI !!!

Mecz rozpoczyna się dziś o godz. 14.00 w Brodach !!

piątek, 3 czerwca 2011

RADEK TRZYMAJ SIĘ !!


 Dotarła do mnie informacja, że w ostatnich dniach uległ wypadkowi i przebywa w szpitalu nasz zawodnik - Radek Gross. Nie wiem jak ciężki to był wypadek - oby okazało się, że to nic grożnego. Nie chodzi tylko o to, że Radek jest świetnym, błyskotliwym i niezwykle szybkim zawodnikiem. Często odwala "czarną robotę" - zwłaszcza na skrzydłach. Ale zdrowie jest najważniejsze i żadna kariera, również sportowa, nie jest warta aby go poświęcać.























Dlatego cała Brzezina i wszyscy kibice trzymają kciuki i życzą jak najszybszego powrotu do zdrowia!

RADEK JESTEŚMY Z TOBĄ !!

środa, 1 czerwca 2011

Z piekła do Nieba

Ufff. Prawie cały stadion westchnął z ulgą, kiedy sędzia główny gwizdnął po raz ostatni w dzisiejszym meczu! Zwyięstwo 3-2 i trzy piekielnie ważne punkty, oraz powrót na czwarte miejsce w tabeli. Chłopaki wyrwali gościom te punkty dosłownie w ostatniej chwili, bo dopiero w 87 minucie.M. Gross po pięknym prostopadłym podaniu uczynił nas szczęśliwymi.
  Ale zaczęło się od horroru. W dziesiątej minucie akcja gości lewą stroną i strzał z narożnika pola karnego tuż pod poprzeczkę - nie było co zbierać. Dobrze, że chłopaki się szybko opamiętali, bo Iskra zaczęła przeważać - zwłaszcza w środku pola. Po dwudziestu minutach piłkę przyjął Łukasz Szczepaniak i bez zastanowienia posłał mocnego kozła po długim słupku - remis. Dziesięć minut póżniej na czystą wychodzi Daniel Płonka. Na szczęście przerwa nie rozregulowała mu celownika.Pyknął lekko obok bramkarza i doprowadził nas do euforii!
 Gdy wydawało się, że do szatni zejdziemy zwycięsko - seria błędów najpierw Mieszczak, potem Kulczyk i goście dostają prezent do szatni, a my o mały włos zawał.
   2-2 do przerwy. A mogło być tak pięknie. Cóż, wznawiamy grę i walczymy dalej. Kluczem do przewagi w tym meczu jest opanowanie środka pola. Jednak w tym goście byli nieco lepsi. Wybiegany, szybki, dobry technicznie zespół - to co mówiłem wcześniej - bardzo ciężko z nimi grać otwarty futbol. Gra była dość wyrównana tak do ok 75 minuty. Póżniej goście jakby spuścili z tonu i nasi stworzyli kilka sytuacji. Przepięknie znów strzelał po przekątnej - z prawego narożnika pola karnego- Łukasz Szczepaniak, ale piłkę delikatnie musnął podbiciem obrońca i przeniósł ją tuż nad poprzeczką. Końcówka znów mogła być dramatyczna, bo nasi zapomnieli troszkę, że gramy do końca. Jednak wszystko dobre co się dobrze kończy.
   Świetny występ znów zaliczył Łukasz Szczepaniak. Dzielił i rządził w środku pola, a kiedy było trzeba - jego wejścia siały postrach. Szkoda, że zabraknie nam go w Brodach (żółte kartki). Za to będziemy już
chyba mieć Piotrka Majdę, więc może trochę mniej odczujemy stratę.
   Dobrze, że mamy na tyle szeroką kadrę, grających obecnie na dość równym poziomie chłopaków. Dodatkowo jeszcze kilku juniorów, którzy poczynają sobie coraz śmielej na boisku.
DZIĘKUJEMY WAM PANOWIE ZA KOLEJNE ZWYCIĘSTWO I PUNKTY. TO BYŁ WSPANIAŁY PREZENT.