środa, 4 maja 2011

A nie mówiłem ...

...Bo nie ma w naszej lidze drużyny, której nie da się ograć. Każdy ma słabsze i lepsze dni i na boisku wszystko może się zdarzyć. Kto wie jak potoczyłby się mecz, gdyby było normalnie. Ale co tu gdybać - są trzy punkty i to jest najważniejsze! Na uwagę zasługuje fakt, ze pierwszą bramkę w tym sezonie zdobył Mateusz Szczepaniak.
Być może ten gol doda mu otuchy, bo niektórzy narzekają, że jemu jak wyjdzie mecz - to gra świetnie, ale jak jak nie.... . Brawo "IWI" - tak trzymamy !

   Kolejny dobry mecz Bąby. Wygląda na to, że rozgrywa nam się Zyga na dobre.  Tylko dajcie mu coś do gryzienia w trakcie meczu, żeby się nie odzywał. WOGÓLE. Bo to nas może drogo kosztować.

   Eryn po chorobie wrócił jeszcze mocniejszy - co nas nie zabije, to nas wzmocni. W jego przypadku to się sprawdza w 100 procentach !

    Cały zespół zasługuje na pochwały - ograniczyliśmy margines błędu do minimum. Nieżle działała asekuracja, no i procent skuteczności był dziś o niebo lepszy niż w Kalwarii. Tak naprawdę, tylko chłopaki wiedzą ile kosztuje gra z tak wybieganym zespołem na takiej murawie. Ale teraz gramy z Chrzanowem. Powiedzieli, że wygramy go 3-0. .. aaa to się chłopcy nie muszą wysilac ;)

   Fajnie byłoby zagrać jakiś sparing, żeby nie wypaść z rytmu. Już nie mogę się doczekać meczu w Przeginii

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz