piątek, 29 kwietnia 2011

Potrzebujemy cudu..

    Jak wiemy, w najbliższą niedzielę, w Rzymie odbędzie się uroczysta beatyfikacja naszego Wielkiego Patrona. Był On niestrudzonym orędownikiem młodzieży jak również sportowców.
    Myślę, że przydałoby się nam teraz Jego wsparcie, bo mecz, który nas czeka w sobotę będzie jeszcze trudniejszy niż ten z Unią. I powiem tak : Jeśli my go wygramy, to może być już tylko lepiej. My po prostu potrzebujemy jakiegoś
spektakularnego zwycięstwa! Wygrana ze Skidziniem,z którym właściwie prawie zawsze wygrywaliśmy, to żeden przełom. Ale już zwycięstwo w Kalwarii, gdzie padło wiele zespołów z czołówki, to byłoby coś. To mogłoby dodać wiary w siebie chłopakom, i  nadziei nam - kibicom. Bo powiedzmy sobie szczerze: kto dziś wierzy w to, że jesteśmy w stanie zakończyć ten sezon w pierwszej piątce? Na palcach obu rąk mógłbym wyliczyć.

    Podobnie jak wyrwany ze snu mogę wymienić tych, którzy wybiorą się w sobotę na stadion Kalwarianki. Wiem, bo już nieraz to przerabiałem. Nie pięć, ani nie dziesięć razy już tak było, a teraz pewnie tym bardziej... . Jednak gdyby ktoś - mimo wszystko - zebrał się na odwagę i postanowił wesprzeć swój zespół w jego przełomowym meczu, moze zawsze liczyć na miejsce w mojej srebrnej strzale.
Mój telefon jak zwykle ten sam.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz