sobota, 30 kwietnia 2011

Dla takich meczów warto być kibicem

Pokonaliśmy meblarzy 3-1...noo i tyle. Heh, oczywiście, że nie poszło gładko. Dramatugia tego meczu była bardzo zmienna. Takie miałem przeczucie, że on  będzie do wygrania,  choć ten "głupi" rozum podpowiadał co innego. Już myślałem, że  wszystko nam dziś sprzyja, gdy sędzia w 10 minucie meczu wyrzucił z boiska zawodnika gospodarzy za to, że pokazał bocznemu "palca"..hmmm. (Nie powiem, że za to co ten sędzia  wyprawiał na linii póżniej, mu się nie należało, ale  zawodnikowi nie przystoi ). Jednak chłopaki w obronie dali znów trochę ciała. Pozwolili hasać niemiłosiernie pomocnikowi z nr 9 , aż w końcu ten doprowadził do zdobycia prowadzenia. No i się zaczęło.... .
Przez dobrych kilkanaście minut wydawało się, że to Kalwarianka gra w przewadze. Jednak z czasem nasza dominacja coraz bardziej się zaznaczała. Ale przewaga to jedno, a skuteczność to zupełnie inna bajka. Seweryn miał 300- procentową sytuację tuż przed przerwą , której niestety nie wykorzystał. I powiem, że to się świetnie wpisuje w obecny obraz gry naszej Brzeziny, która naprawdę wypracowuje sobie mnóstwo okazji strzeleckich, ale z wykończeniem jest  słabo. Jednakowoż - zwycięzców się nie sądzi, więc nie ma co raztrząsać - powiedziałem, że od dziś może być już tylko lepiej i jestem pełen wiary w to, że tak będzie ! Druga połowa to był już mecz praktycznie do jednej bramki - nie naszej. Nie jestem w stanie wymienić wszystkich okazji, które można było wykorzystać. Trafiać zaczął nasz niezawodny snajper - Eryn. Potem wynik podwyższył nasz dojrzewający snajper - Buli, czyli M.Gros, a "stary" Groszek dokończył dzieła pięknym lobem.  Na uwagę zasługuje też dziś naprawdę dobra postawa "Zygi', który powalczył solidnie z przodu i też był bliski strzelenia bramki.
   Jednak co uderzyło mnie w szczególności - gołym okiem było widać, że chłopcy dziś naprawdę chcieli.Wszyscy. Tak bardzo, że aż..... chyba za bardzo i dlatego na początku nic nie chciało wejść. Pózniej już było lepiej -  zeszło  ciśnienie i zupełnie inaczej się grało. DZIĘKI i jeszcze raz DZIĘKI !

  Pierwszy raz od długiego czasu widziałem tak spontaniczny doping naszch kibiców. Fajna sprawa. Czemu by nie powtórzyć tego we wtorek ?? Na Brzezinie głos lepiej niesie, więc efekt może być zaje...fajny. Widzieliśmy ile znaczy dla chłopaków wsparcie, a nie głupie komentarze. Powtórzmy to, bo warto !

Jak się uda, to jutro zamieszczę filmiki.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz